Sprites, czyli kosmiczne duszki nad chmurą burzową

Opisujemy dla Was burze i wszelkiej maści zjawisko meteorologiczne. W większości przypadków sprawa dotyczy jednak tego co namacalne jest z poziomu obserwatora znajdującego się blisko burzy. Dziś będzie inaczej. Dziś burzy przyjrzymy się z odległości setek kilometrów.

Dziś opiszemy Wam zjawisko, które jest pochodną wyładowania doziemnego wygenerowanego przez burzę. Okazuje się, że przy silnych, dobrze zorganizowanych układach burzowych w momencie gdy burza generuje piorun do ziemi, to nad nią, wysoko w jonosferze następuje również pewne zjawiska wizualne. Zjawisko to nazywa się właśnie „sprites”, potocznie zwany duszkiem. Zobaczmy to na animacji.

Zauważyliście zjawisko w 4 sekundzie filmu? Nad chmurą burzową w momencie wyładowania pojawiły się wyraźne „słupki” czerwonej barwy. Niestety, „duszki” są co prawda najczęściej bardzo duże i wysokie, lecz świecą bardzo słabo, stąd ich nagranie czy uwiecznienie na zdjęciach jest bardzo trudne. Istniejące nagrania lub fotografie „duszków” są najczęściej słabej jakości, która wynika z często bardzo dużej odległości fotografa do burzy. Zobaczmy kolejny film.

Film doskonale ukazuje to co napisaliśmy w poprzednim zdaniu. „Red sprites” obserwowane były z miejscowości Hohneck we wschodniej Francji, a filmowana burza przechodziła właśnie nad kanałem La Manche. Odległość to około 600 kilometrów. Na filmie nie widać samej burzy, ani nawet jej rozbłysków. Widać za to wyraźnie czerwone słupki wysoko, wysoko nad kowadłem burzowym. „Duszki” występują naprawdę wysoko nad chmurą burzową. Szacuje się, że czerwone słupki mogą sięgać wysokości nawet 50-90 kilometrów nad powierzchnią Ziemi. Mocno rozbudowana ku górze chmura burzowa ma około 12 kilometrów wysokości. To doskonale obrazuje, że mamy do czynienia ze zjawiskiem zachodzącym już w kosmosie, dokładniej w Mezosferze.

Nam jeszcze nie udało się zarejestrować, ani obserwować „duszków”. Teraz jednak, mając większą wiedzę na ich temat baczniej będziemy przyglądali się silnym nocnym burzom oddalonym od nas setki kilometrów. Okazuje się bowiem, że na nocnym niebie można wypatrzeć spektakularne zjawisko, nawet gdy burz nie ma w okolicy.

fotografia tytułowa: pinterest.com