Samolot Concorde, czyli lotnicza piękność ze złamanym nosem

  • 6 Miesięcy temu

W pogodzie nadal względny spokój, więc spędzamy wolny czas w tematyce lotniczej. W dzisiejszy wieczór przedstawiamy Wam jeden z najbardziej kultowych samolotów pasażerskich w historii. Chcemy przybliżyć wam sylwetkę samolotu Concorde, drugiego najstarszego ponaddźwiękowego samolotu na Świecie (po Tu-144).

Jedna z najpiękniejszych maszyn cywilnych w historii lotnictwa rozpoczęła obloty w roku 1969 roku. W roku 1976 Concorde po raz pierwszy wzniósł się w powietrze zabierając na pokładzie pasażerów. Warto zaznaczyć, że koszt maszyny w roku 1977 to 23 miliony dolarów, co spowodowało, że  Iran i Chiny poprzestały interesować się zakupem tych pięknych, lecz drogich maszyn. Jedynymi nabywcami pozostały brytyjski British Airways oraz francuski Air France. Olbrzymie koszty zakupu spowodowały, że sprzedano wyłącznie 20 sztuk tej maszyny.

Głównym celem Concordów były transy transatlantyckie, a najbardziej popularne loty to loty z Paryża lub Londynu do Nowego Jorku lub Waszyngtonu.

-Reklama-

Maszyna od samego początku, przede wszystkim przez bardzo wysokie koszty produkcji wzbudzała wiele kontrowersji. Na kres produkcji, a w końcu wycofanie z czynnej służby wpływ miały dwa zdarzenia. Pierwszym jest jedyna w historii służby katastrofa Concorde’a 25 lipca 2000 roku, a gwoździem do trumny był kryzys lotniczy jaki miał miejsce po wrześniowym ataku na WTC w roku 2001.

Tragiczny lot Air France 4590. Tuż przed katastrofą

Ikona lotnictwa cywilnego swą nazwę zawdzięcza słowu zgoda, które to słowo miało podkreślać znakomitą współpracę między Francją, a Wielką Brytanią.

Na koniec należy napisać kilka słów o słynnym „ruchomym nosie” samolotu Concorde, które to jest tuż po skrzydłach w systemie delta, drugim znakiem rozpoznawczym tej pięknej maszyny. Dlaczego Concord’y miały „ruchomy nos”? Otóż kąt startu i lądowania w maszynach ze skrzydłami w systemie delta jest większy, przez co widoczność pasa startowego byłą w tych samolotach utrudniona. Łamany nos zdecydowanie zwiększał widoczność pasaż poziomu kokpitu pilotów.

Dziub opuszczony podczas lądowania. fot. dailymirror.co.uk

Ta wspaniała maszyna jest obiektem westchnień spotterskiej braci na całym świecie. Niestety. Naszemu pokoleniu nie będzie już dane zobaczyć jej na niebie.

 

-Reklama-